Wyjście antyawaryjne

On przyjechał BMW-icą
Na dole trzasnęły drzwi
Wręczył kwiaty
Otworzył wino
Tym zaimponował Ci

A potem gdy byliście razem
On walnął pięścią w twarz
Bo nie chciałaś mu powiedzieć 
Czemu zaciśnięte uda masz

Przez cały tydzień znów to samo
Miłości nie żałował Ci 
Gdy wyszedł w końcu zrozumiałaś
T o nie są wymarzone sny

Najgorsze co mogłaś zrobić!!
Złamałaś serce mi
Otworzyłaś żyły - zapomniałaś
Nad grobem popłynęły ŁZY!!! 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wieczny Zacier.

Mariusz Czubaj R.I.P