Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2021

Żona.

 Żona - To Ona jest  Twoją drogą do Zbawienia.

Wersja.

 Nie liczysz się z  Uczuciami. W duszy  Zasiewasz wątpliwości. Czujesz się lepsza bo to jest Twoja wersja Miłości.

Credo.

 Nie jestem Agnostykiem. Powiem szczerze... Wierzę w Boga, który Złożył się w Ofierze.

Rogi pana.

 Dotknęła ciała Serce.skacze A ja wam mówię, Że większość z nas to rogacze.

Dno.

DNO.  Spadł na dno, A ono okazało się trampoliną.

MAX CZORNYJ "SEZON DRUGI".

Obraz
  Max Czornyj podjął w swojej powieści "Sezon Drugi" problem, którym obecnie zajmuje się ulica. Wprawdzie zakamuflował to w sensacyjnym sosie, opakowanym w styl reality show ale główny temat wypływa z każdego zdania. Max jak zwykle karmi nas zdaniami o masie pocisku armatniego, zakrapianymi akapitami o długości psa miniaturki. I chociaż w poprzednich powieściach można to było uznać za atut... to w przypadku "Sezon Drugi" jest za mało degustacji. Czasami ma się wrażenie, że czytamy wykład profesor etyki zasłużonej  dla ateizmu. Zbyt mało tam rozważań, pytań i szukania odpowiedzi. A przecież każdy czyn niesie ze sobą interakcję. Przynajmniej tak jest w realu.  Pisarze thrillerów przyzwyczaili nas, że na końcu powieści motywy zbrodni wychodzą na światło dzienne i opanowują nasz umysł. Czasem jest to pogłębiona refleksja, którą jesteśmy skłonni zaakceptować, częściej jednak pachnie tam łopatologiczną psychologią. "Sezon Drugi" nie wpisuje się w te ramy. Po sko...

Promocja.

 PROMOCJA Utkwiłem w maraźmie I drzwiach samotności. Oj sprzedał bym siebie Po cenie Miłości.  

Krzyczy żyła.

 KRZYCZY ŻYŁA Proszę o pomoc Stojąc w ludzi tłumie Lecz mego krzyku żył Nikt nie rozumie!

Festiwal bajek.

  FESTIWAL BAJEK. Poznałem dziewczynę na wczasach w górach. Wyłoniła się z mgły, głowę miała w chmurach. Pięknie wyglądała w sukience w kratkę. Wpadłem w zachwyt, chciałem zdobyć tę małolatkę. Zaraz więc uderzyłem w dźwięki wyniosłe, Mówiąc o Szczęściu i Pięknie - pragnienia miałem wzniosłe. Gadałem od godziny o wdziękach jej ciała I o tym, że zmysły me do czerwoności rozpala. Próbowałem ją  bajerzyć, nie ja ostatni i nie pierwszy, A ona uderza do mnie w te dwa podłe wersy: Nie opowiadaj mi tutaj bajek! Jesteś szkodliwy jak paczka fajek!