Krzyż na podłogę.
Krzyż na podłogę.
Padł strzał
Pięść przebiła policzek
Złamała trzonowca
Wymiotła język
Stał oparty o wyrzuty sumienia
Jadną nogą zaglądał
W dębową powłokę wyłożoną
Kirem
Płakał
Lecz łzy odbiły się od
Wzgardy
Ścielącej się u stóp
Niewisty o twardej stopie
Życia
Nadzieję znalazł
Pod szafotem
Obojętności
Zwiniętym w kłębek
Niemocy położonej pod głową
Usianą cierniami
I choć zerwał boleści kajdany
To w głowie pozostał głos
Będziesz ukrzyżowany!
Komentarze
Prześlij komentarz