Posiała nadzieję w sercu
Pielęgnowała ją
Podlewał
Chroniła przed szkodnikami

Nie myślała o końcu
Bawiła się w łany szczęścia
Zakładała ogrody
Karmiła duszyczki

Aż przyszedł on
Pan wielkiej łaski
Skradł niebiański zagon
Wyrugował korzenie
Rozsiał ziarna pogardy

Odeszła
Lecz jej krzyk błąka się po zagonach bólu...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wieczny Zacier.

Mariusz Czubaj R.I.P